Ból

life-is-pain-eyepoke“Ból jest moim dobrym nauczycielem. Dzięki jego wskazówkom wiem, co mam robić” Nathalie W.Herrman

”Cierpienie wiele mnie nauczyło. Ból jakiego doznałam w życiu, ukształtował mnie w znacznie większym stopniu niż radość. Zmagając się z bólem, walczyłam o poprawę stanu zdrowia, a obecnie pomagam innym w ich zmaganiach z trudnościami. Nauczyłam się nieść ulgę w bólu, a to już prawie błogosławieństwo.


Uważnie analizuję lekcje jakie daje mi ból- on jest moim nauczycielem. Najlepszym jakiego znam. Próbuję różnych sposobów radzenia sobie z bólem: rozciągam się, wzmacniam i wyciszam. Śmieję i płaczę. I oczywiście popełniam mnóstwo błędów. Niektóre sposoby okazują się skuteczne, inne nie. To niekończąca się droga rozwoju i samodoskonalenia.

Doświadczenie nauczyło mnie, że uleczyć możemy się tylko wtedy gdy będziemy aktywnie pracować nad osiągnięciem celu. Gdy zmieniamy nawyki i otwieramy serca na nadzieję. Jestem przekonana, że ból nie towarzyszy nam za karę, lecz daje sygnał do wprowadzenia zmian. Ból umożliwia nam odnalezienie nowej, lepszej drogi.”

Dlatego tak ważnym w przeżywaniu bólu jest odczuwanie i kontakt z ciałem. Jeśli jesteśmy w stanie wejść w emocje i pozwolić im zaistnieć w ciele, otrzymujemy wgląd – świadomość.

Nauczeni jesteśmy unikać odczuwania bólu i tak naprawdę to unikanie, a nie sam ból jest przyczyną powstawania naszego cierpienia. Ponieważ gdy pojawia się uczucie, jest ono wskazówką, drogowskazem, do tego co można zmienić, co szwankuje i przestaje być dla nas wspierające.

Niestety poprzez liczne społeczne i kulturowe uwarunkowania nauczeni jesteśmy wzorca, w którym akceptowalni czujemy się tylko wtedy gdy jesteśmy grzeczni i uśmiechnięci. Taki sposób wychowania spowodował, że nasze ciała i umysły zakodowały sobie, że gdy się złoszczę lub jest mi smutno – to coś jest nie tak. Rodzice, którzy nie dają przyzwolenia na wszystkie stany emocjonalne dziecka – warunkują jego model bycia akceptowanym.

W wychowaniu dziecka ważne jest by nazywać przeżywanie emocje bez oceniania. Np. gdy dziecko się złości, zamiast mówić”o co się pieklisz?”, “nie złość się, bo przynosisz wstyd” itp. rodzic powinien zwrócić się do dziecka z ciekawością ” Widzę, że się złościsz”, ” Coś lub ktoś konkretnego wywołało to uczucie u ciebie”?

Dając dziecku przestrzeń na poznanie tej emocji, oswojenie jej we własnym ciele. Wielokrotnie w swojej pracy obserwuję osoby, które w strachu przed wyobrażeniem swojej złości lub smutku blokują ciała na ich przeżycie. Głównie dlatego, że nie znają tego stanu, bo nigdy sobie na to nie mogły pozwolić, lub gdy je czuły były karane.

Bardzo cenię sobie efekty terapii czaszkowo-krzyżowej, dzięki której poprzez pracę z tkanką łączną i płynem mózgowo-rdzeniowym uruchamiane są w ciele mechanizmy pozwalające na powrót do żywotności ciała. Przywrócenia pozwolenia na przeżywanie emocji.

Zachęcam również do bycia w uważności i obserwowaniu tego co dzieje się wokół nas. Jeśli pojawia się jakaś “trudna” sytuacja – postarajmy się nie uciekać. Tylko zatrzymać się i zadać sobie pytanie “czego mnie to uczy”, “co mi pokazuje”. Ważne by przy tym mieć kontakt z emocjami jakie budzą się w ciele na skutek danych wydarzeń, spotkań, wypowiadanych słów.

Co ciekawe bardzo często te pytania działają jak wytrychy, otwierając nasz umysł na szukanie rozwiązania dla obecnej sytuacji. Czasami jednak już samo przyzwolenie sobie na przeżycie emocji działa uzdrawiająco. Teraz z perspektywy lat pracy ze sobą mam łatwość w powiedzeniu “pozwól sobie na czucie tej emocji” jednak, mam świadomość, że dla wielu osób to nie jest takie proste, a często nawet jest niedostępne, jest tylko pustymi słowami.

Dlatego polecam przebywanie z życzliwymi ludźmi i osobami, przy których dajemy sobie prawo do różnych swoich zachowań. Byśmy mogli oswajać z nimi siebie, własne ciała jak i obserwować reakcje otoczenia na własne zachowania ( na ile różnią się od licznych wyobrażeń które kumulują się w głowie). A jeśli w życiu zadziało się tak, że wydaje nam się, że takich osób nie ma, warto skorzystać ze spotkań lub warsztatów, gdzie spotykają się ludzie otwarci na poznawanie siebie- z ciekawością, bez oceniania i krytykowania.

Z uważnością na siebie i innych. Ale najpierw- warto poszukać wśród najbliższych, bowiem tak oni jak i my potrzebujemy bycia razem, bez gier i ról. Tak po prostu w bliskości serc.

Jestem wdzięczna za to, że spotykam na swojej drodze trudnych dla mnie ludzi.
Przebywanie z nimi to cenna nauka. Dziękuję również tym, dzięki którym ja sama potrafię się otworzyć na każdą siebie.

Pozdrawiam ciepło
Ada Stolarczyk

 

DLA ZAINTERESOWANYCH:

Twórcza wizualizacja – cykl 5 spotkań gdzie uczymy się narzędzi pozwalających osiągnąć swój upragniony cel
Mapa Marzeń – warsztat pracy z ciałem i podświadomością
Terapia Czaszkowo Krzyżowa – zabiegi w Krakowie

Podobne wibracje

Top